wtorek, 30 sierpnia 2016

MAKIJAŻ WIECZOROWY DLA 18tki – AGNIESZKA I JEJ MAKE UP GLAM.




Hello,
piękną modelką dzisiejszej blogowej relacji jest 18letnia blond świeżynka Agnieszka. Kilka tygodni świętowała swoją 18tkę, a teraz te  urodziny celebrowała jej koleżanka. I na taką urodzinową imprezę miałam naszą modelkę odpicować :). Aga lubi eksperymentować ze swoim wizerunkiem, chętnie próbuje nowych odsłon makijażowych, fryzur itp. W kwestii makijażu dostałam wolną rękę, ale z prośbą by było wieczorowo, glamourowo. Do tego wyciągnęłam jej na prostownicy fale. I wyszedł sam glam :D Zatem voila!Oto makijaż wieczorowy Agnieszki:

 

Aga ma ładną, młodą skórę, z kilkoma przebarwieniami (hello lato, hello opalanie;-)). Bez większych niedoskonałości. Gdyby to był makijaż dzienny postawiłabym na sam korektor, ale jako, że sytuacja wieczorowo imprezowa prosi się tu o efekty specjalne to pojawiły się w w tym look’u podkład, korektory pod oczy i na przebarwienia, lekkie konturowanie na mokro i sucho, rozświetlacz i obowiązkowo róż. Całość utrwaliłam rozświetlająco-matującym pudrem Arbonne Setting Pretty i mgiełką fiksującą NYX’a


Aga ma świetne, naturalne, gęste brwi więc tylko lekko uzupełniłam je produktami do brwi wyczesując włoski do góry. Oczy ozdobiłam złotawymi, połyskującymi cieniami (MAC) na górnej, środkowej części powieki.


 Odrobinę połyskliwości zaaplikowałam też w wewnętrznym kąciku, a resztę powieki wymodelowałam matowymi brązowo bordowymi odcieniami. Kształt oka wyprofilowałam oczywiście konkretną linią czarnego eyelinera w żelu (Laura Mercier) oraz kępkami rzęs. 


Ustom z kolei przypadł odcień złamanego różu oraz błyszczyk.

Młode skóry z jednej strony nie potrzebują ciężkiego makijażu, a z drugiej to czas, w którym najlepiej go noszą i odpowiednio dobrany nawet cięższy makijaż może posłużyć jako ciekawe akcesorium urodowe. Tu podstawą była porządnie przygotowana cera, baza pod makijaż i cienkie warstwy następujących po sobie produktów upiększających. 


I tyle;) Serdecznie pozdrawiam,
Barbara

Więcej makijażowych porad na:

www.BeautyKey.pl

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Hallo it’s strobing! Czyli rozświetlony makijaż na lato – wizażystka wizażystce odsłona #2.



Hello,
jako, że lipcowe słońce służyło letnim klimatom pod każdym względem to dobrą falą twórczości już niesione po wcześniejszej wspólnej sesji postanowiłyśmy coś zmontować w plenerze. A, że blask słońca kocha połysk makijażu i nie straszna mu strobingowa konkurencja to wyjątkowa buźka Kamili zaprezentuje Wam dziś właśnie taką błyszczącą, wakacyjną odsłonę. Dziś złoto, dużo złota, miedź, brązy, herbaciany róż i rzęsy aż do nieba ;-) Potrzebny pomysł na clubbingowy makijaż wakacyjny? Tadaam :



Klimat jak z rajskiej plaży, na której akurat urządzono wieczorną imprezę przy lampionach, ognisku na ogrzanym całodniowym słońcem piasku. Tak nam się kojarzy taki makijaż. W wersji z kwiatkiem robi się co prawda już bardziej nostalgicznie, na letnią , ale super seksowną rusałkę ;)



Radosna twórczość i słońce to tylko część przyjemności tego dnia ;-) Przed wyjaśnieniem co i jak uchylimy Wam kulisy naszej działalności:

Bez sztucznych rzęs nie ma profesjonalnego look'u.
Tylko zobaczcie jaka jest różnica z i bez doklejanych kępek :) 

Źródło inspiracji i jak donoszą medyczne newsy oraz zdrowia.

Ekipa nam się obija przy ultra nowoczesnym stanowisku makijażowym:)

Asystenki ;-)
Moja niebieskooka wilczyca ze swoją osobistą dublerką Pani Marysi z Poszukiwany Poszukiwana. Ps.okres przejściowy krótkich, kręconych włosów - polecam, najwyższy poziom cierpliwości:D


Można by pomyśleć, że profesja wizażysty jest bezpieczna. A to ryzykowna twórczość - uszkodzenia palca nabyłam w trakcie malowania. Obyło się bez karetki:)



A teraz do pracy rodacy.
| Produkty |
Do odtworzenia tego makijażu będą Wam potrzebne:
  • Wygładzająca baza pod makijaż (tu baza liftingująco wygładzająca Arbonne)
  • Podkład (Arbonne)
  • Korektor rozjaśniający (Bobbi Brown + Duo Stick Sephory)
  • Rozświetlacz w kremie (u nas niezwyciężony jak dotąd What’s Up Benefita)
  • Rozświetlacz w kamieniu (Sand Anastasia Beverly Hills)
  • Utrwalająco rozświetlający drobno zmielony puder sypki (tu Arbonne Setting Pretty – uwielbiamy ♥!)
  • Bronzer (paletka do konturowania Anastasia Beverly Hills))
  • Produkty do korekty brwi ( kredki np. Benefit, Sephora, MAC)
  • Baza pod cienie (stosujemy polecamy np.Inglot’ową, lub cień w kremie o półmatowym wykończeniu (np. paintpoty z Mac’a)
  • Róż (Benefit Coralista)
  • Rozświetlającą kredkę o jasnym, połyskującym neutralnym odcieniu (tu Kredka typu Jumbo Chanel)
  • Paleta cieni w miedzianych, złotych, brązowych, łososiowych odcieniach (tu Urban Decay Naked 3, i cienie MAC)
  • Eyeliner w  żelu (tu Laura Mercie)
  • Tusz do rzęs (MAC Upward Lash – cudeńko!)
  • Rzęsy (tu Ardell Demi Whispies ♥)
  • Konturówka Inglot # 63
  • Błyszczyk Lancome Rose de Cygnes.
  • Utrwalacz makijażu w sprawy “Dewy Finish Fixing Spray “ Nyx.

| Technika |
Zanim przystąpicie do makijażu polecam najpierw użyć ultra nawilżającego, ale dobrze wchłaniającego się kremu do twarzy. Strobing, efekt mokrej skóry, itp. rozświetlające efekty bazują na mocno nawilżonej skórze. Ja też często zamiast kremu stosuję sprawdzonej jakości olejek arganowy, szybko się wchłania, makijaż nań nałożony wygląda świeżo, lekko. Nie obawiajcie się, dobrej jakości produkt nie spowoduje przetłuszczania się skóry – u mnie wręcz ograniczył ten problem.
Dalej – po nałożeniu podkładu, wykonturowaniu twarzy ‘na mokro’, a przed utrwalaniem makijażu pudrem sypkim kładę rozświetlacz w kremie lub w płynie itp . W myśl zasady mokre na mokre, suche na suche, suche na mokre. Gdybyście upudrowały twarz, a potem próbowały zaaplikować mokry, kremowy rozświetlacz wyjdzie Wam nieestetyczna breja. Jak już to na upudrowanej skórze ląduje rozświetlacz w kamieniu, sypki. Ja na podkład daję rozświetlacz, potem utrwalam cały podkład (jak zależy mi na rozświetlonym look’u tylko środek twarzy, skrzydełka nosa, miejsca tuż pod kością policzkową). I na koniec mokry rozświetlacz utrwalam jego odpowiednikiem w kamieniu. Raz, puder utrwali podkład – produkty kremowe, płynne nie mają sama w sobie zbyt dużej mocy jeśli chodzi o trzymanie się twarzy. Dwa : zaaplikowanie matowego/półmatowego produktu skontrastuje ‘mokre’ elementy twarzy np. połyskujące kości policzkowe.
Uff ,,tyle pisaniny, a to tylko mała część tajnych sekretów profesjonalistów odnośnie strobingu,, z resztą same kombinujcie :D) Hah Ok, w drodze wyjątku jeszcze kilka wskazówek ;]
Np.Im bardziej kremowy, świetlisty efekt – tym mniej produktów pudrowych, matujących, a zatem i utrwalających. Hardcorowe wersje makijaży typu strobing, dewy look genialnie prezentują się na potrzeby sesji zdjęciowych, ale na żywo często dają efekt przetłuszczonej skóry oraz są mało/średnio trwałe. Mocno rozświetlonych look’ów nie polecam więc z wiadomych względów na makijaże ślubne. Ale można wpleść efekt świeżego, modnego rozświetlenia do makijażu i zbalansować go właściwym utrwaleniem i zmatowieniem cery. 


Najbezpieczniejsze, najbardziej uniwersalne miejsca na produkty mocno rozświetlające to : łuk brwiowy, skronie, szczyty kości policzkowych, wewnętrzne kąciki oczu, nasada i czubek nosa, górny brzeżek ust
Pamiętajcie też, że połysk przyciąga wzrok, działa jak lupa powiększająca na niedoskonałości takie jak zmarszczki, rozszerzone pory, wypryski. Spokojnie jednak, np. skóra tłusta, trądzikowa może sobie pozwolić na elementy strobingu, ale niech trzyma je w rejonach wolnych od niedoskonałości. Cerze dojrzałej z kolei świeży blask doda urody o ile będzie to blask satynowy nie kopiujący kuli disco. Polecam taki stworzony na policzkach różem w kremie, lekko połyskującym produktem na szczytach kości policzkowych, w kącikach wewnętrznych.
Tyle na dziś wskazówek z makijażu. Więcej  znajdziecie w poprzednich postach. Wprawna ręka i wyczucie tworzą cuda, ale wymagają praktyki. I niech Wam przyświecają te dwie myśli przy tworzeniu jakichkolwiek makijażowych look’ów  #1 Umiar to słowo klucz #2 Podkreślam co we mnie najładniejsze, unikatowe, nie kopiuję twarzy Kardashianek ;-)

 

I tyle na dziś, ciepło pozdrawiam,
Barbara

Więcej makijażowych porad na:

www.BeautyKey.pl

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

FASHION TIPS : MINIMALIZM WAKACYJNY czyli Jak się kompaktowo spakować na wakacje .



Hello,
hello, i zleciała połowa wakacji. Część z Was dopiero przed urlopem, niektórzy w trakcie, a i część też już wakacje ma za sobą. Ci ostatni z dzisiejszego wpisu mogą skorzystać przy następnym pakowaniu walizki:D Dla tych z Was drogie panie (bo do kobiet dzisiejszy post zdecydowanie;)), które urlop jeszcze czeka, a w wraz z nim pakowanie bagaży mam dziś garść praktycznych wskazówek jak się spakować by nie zwariować.
 
zdj.livingcharm.com

 To wpis dla osób, które nie chcą zabierać ze sobą połowy swojej szafy by na miejscu się przekonać, że i tak śmigają w kilku ulubionych elementach garderoby. Nie wiem jak Wy, ale ja nie cierpię pakować masy rzeczy, taszczyć ciężkie walizy po peronach lub od auta do domu letniskowego ;), by potem się okazało, że w ponad połowie zabranych rzeczy nie chodziłam w czasie wypoczynku. Fashionistki, które lubią mieć również na urlopie co dzień nowy look od stóp do głów niech w tym miejscu porzucą czytanie – poniższe porady będą dla nich herezją. To wakacyjny minimalizm.

A więc co radzę zabrać ze sobą na wakacje? Poniższy spis mieć-muszę-w-walizce nie obejmuje artykułów higienicznych, bieliźnianych więc i skarpetek, piżamowych (urlop jest w końcu można spać nago :D), kosmetycznych, ręczników itp. To praktyczny przewodnik po ubraniach, które radzę spakować gdy wybieracie się na urlop 7-14 dniowy, w region gdzie spodziewacie się ciepłej/gorącej pogody na co dzień, z wieczornym ochłodzeniem. Np.polskie morze. Zabierając proponowane rzeczy ubierzecie się na codzienne zwiedzanie okolicy, na kawki, obiady, na plażę, na wieczorne ogniska, na rozgrywki badmintona, do kościoła, na huśtawki, na wieczornego drinka i tańce hulańce. 
Zatem oto co wg mnie powinno się znaleźć w kobiecej walizce:

 

W tym miejscu wyjaśnię, że ja na wakacje butów na obcasie nie zabieram. Za buty wyjściowe robią mi metaliczne sandały, które i Wam bardzo gorąco polecam. W przykładzie powyższym uwzględniłam je jako propozycje dla babek, które bez obcasów żyć nie mogą. Sandały cieliste, na niezbyt wysokim obcasie (lub niskiej koturnie) założycie i na letnią imprezę i na deptak. Darujcie sobie szpilki ze zdobieniami z kryształków, frędzli itp. Im prostsze tym bardziej uniwersalne buty, które będziecie mogły często wykorzystać. 

A więc w walizce lądują:
  • Parka (polecam ulubiony kolor lub granat, khaki,beż)
  • Jeansowa kurtka
  • Chustka z bawełny lub jedwabiu – ozdobi, ochroni szyję w wietrzne dni, rozłożona może chronić ramiona przed ostrym słońcem
  • Sportowa bluza
  • Biały/szary top w typie bokserki
  • Czarna/granatowa bluzka na cienkich ramionkach, luźniejsza (pół elegancki charakter)
  • Bluzka bez rękawów, wzorzysta (kolorami pasująca do zabieranych dołów)
  • Spodnie jeansowe lub rurki czarne bądź khaki (1.obowiązkowo kończące się nad kostką! 2.jeśli weźmiesz spodnie zielonkawe lub np czarne ciekawszy efekt uzyskasz zestawiając je z jeansową kurtką)
  • Krótkie szorty lniane w kolorze zgniłej zieleni, czerni lub np.letnie (obszarpane) szorty jeansowe
  • Spódnica mini z lekkiego materiału (coby za dużo miejsca w walizce nie zajmowała) w żywym kolorze pasującym do zabranej wzorzystej bluzki (z zabranymi pozostałymi topami w neutralnych kolorach i tak się świetnie skomponuje)
  • Koszulowa sukienka (tu bez ramiączek) w żywym kolorze lub np. khaki (kolor wdzięczny w zestawianiu z innymi odcieniami)
  • Metaliczne – złote lub srebrne sandały (biżuterię zabierz pod ten element) – cudnie będą pasować do letnich sukienek, na spacery po deptaku i wieczorne imprezy
  • Loafersy lub baletki – metaliczne tudzież w neutralnym kolorze (czarne, szare, khaki)
  • Białe (lub np granatowe)trampki
  • Japonki (plaża, prysznic, łazikowanie po hotelowych atrakcjach typu sauna, basen, śniadaniowy szwedzki stół ;))
  • Czapeczka (by chronić głowę w czasie upałów, dla dam słomkowy kapelusz;))
  • Okulary przeciwsłoneczne
  • 2 x stroje bikini – gładki i wzorzysty. Mieszając ich topy z dołami uzyskujecie 4 różne stroje na plażę
  • Biżuteria
  • 2 torby, 1 większa na co dzień i mniejsza neutralna na co dzień i wieczór.

Nie za mało, nie za dużo, a wykorzystacie wszystkie powyższe elementy. Jeśli spakowane ubrania będą w większości w neutralnych barwach z łatwością je ze sobą zestawicie w kilka kompozycji ubraniowych.
PS. jeśli chcecie o jeszcze jakieś elementy pomniejszyć bagaż to zdecydujcie się np na zabranie albo parki albo kurtki jeansowej. Parka jest wg mnie "potrzebniejsza" gdy wiatr i deszcz zawitają, oraz np. jednego stroju bikini. Zostawiacie obcasy w domu oczywiście. Zamiast pełnych wersji produktów kosmetycznych weźcie miniaturki, a ulubiony krem i podkład przełóżcie do mniejszych plastikowych pojemniczków (jak na testery). Natomiast jeśli ww propozycje to dla Was jednak za mało to dołóżcie np. białą luźną koszulę i białą (bądź kolorową, wzorzystą - biała daje więcej możliwości) dzienną, przewiewną sukienkę letnią. Opcje stylizacji urosną Wam jeszcze kilkakrotnie.
I wreszcie kilka z wielu możliwości, które możecie stworzyć dysponując elementami z ww bagażowej ściągawki.

Propozycje na zwiedzanie okolic, obiad, buszowanie po straganach:



Szykuje się ochłodzenie ? I na to jesteście przygotowane:



I na letnie party wieczorem macie co na siebie zarzucić:


Kompozycji możecie stworzyć jeszcze wiele. Oto kilka dodatkowych przykładów:



Spodnie khaki lub np czarne [zamiast jeansowych] mają równie uniwersalna zastosowanie. Sprawdzą się do obuwia sportowego oraz bardziej eleganckiego.



Mini spódniczkę tubę wykorzystasz do sportowych dziennych zestawień jak i randkowo imprezowych. Czerwona, szara, czarna - te kolory z łatwością połączysz z topami.


Jeśli weźmiecie odpowiedniki ww elementów lub propozycje zamienne z listy bez problemu ubierzecie się na każdy dzień urlopu. Pakując się uwzględnijcie oczywiście swoje potrzeby, gusta i typ urody, sylwetki czy jakieś dodatkowe sytuacje. Jeśli np. prosto z wakacji jedziecie na wesele kuzynki – nie ma bata, zabieracie ze sobą weselną kreację, robicie miejsce w bagażu.

Pozdrawiam ;) i wspaniałych wakacji życzę,

Barbara

www.BeautyKey.pl

Zapraszam też do:
Jak ubierać się ciekawie, modnie, stylowo

poniedziałek, 25 lipca 2016

Jak wizażystka wizażystce makijaż wieczorowy zmalowała. Metamorfoza, Wrocław i BeautyKey.



Hello,
i stało się. Porwałam moją przepiękną połóweczkę naszego makijażowego team’u pod moje pędzle i przed obiektyw, yeaah! Czas najwyższy. W zasadzie Kamilę malowałam już nie raz i ufa mi w tej kwestii więc już o jeden stres mniej. Dała mi wolną rękę Zaskocz mnie, rób co chcesz (serce wizażystki śpiewa gdy to słyszy;).  Zatem do dzieła.
Tym razem postawiłam na wyrazisty wieczorowy makijażowy look. Oto piękna Kamila ♥ PS.czy już wspominałam, że bestia jest niesamowicie fotogeniczna ? I piękna. To już ustaliliśmy ;-) Tadaam, [jazzy hands ] :


Przed - niewinna, naturalna, urocza dziewczyna. Po – dorosła, seksowna, pewna siebie kobieta. Tak mi się Kama w tych dwóch odsłonach skojarzyła. Ma ona typ urody, który przy użyciu nawet niewielkiej ilości makijażu przechodzi widoczną metamorfozę. Cera skorygowana tylko lekko samym kremem BB, rzęsy muśnięte tuszem i żywszy odcień pomadki zmieniają Kamę nie do poznania. A co dopiero gdy jak tu wyciągnęłyśmy cały makijażowy arsenał ♥ .


Kama jest babką otwartą na nowości, nie zamyka się w swoich  makijażowych neurozach i przyzwyczajeniach makijażowych ( i nie tylko) z cyklu tak-tylko-mi proszę. W odróżnieniu ode mnie :D hah Wiem absolutnie co lubię, co chcę i raczej wolałabym sama nie malować takiej zapartej Barbary :D hah – więc tu Kamcia nieźle się napoci, ale z podwójną melisską (dla nas obu) tudzież lampką innego uspokajacza daj Boże da radę zwalczyć moją twardą potrzebę takich tylko brwi czy ust malowanych tak-tylko.:P Ale to wyzwanie z efektem w postaci zdjęć za jakiś czas. Kto jak nie Kama ma dać rade ?;) A tym razem w roli modelki.

 
Podstawy tego look’u:
- Zbalansowane matowo połyskujące elementy twarzy.


- Kolorowe połyskujące cienie podbijające odcień tęczówki.


- Zdecydowana linia eyelinera wyciągająca i unosząca kąciki oczu.


- Lekki, ale kryjący podkład, utrwalony lekko połyskującym pudrem sypkim.



- Konturowanie na mokro i sucho.


- Błysk w strategicznych miejscach tj. szczyty kości policzkowych, tu też skronie, nasada nosa, górny obrzeżek ust, ciut na czubek noska, wzmocniony fixerem w płynie.


- Pełna korekta linii brwi.


- Optycznie powiększona linia ust (tylko na potrzeby naszych zdjęć, na co dzień nie polecam).
- Baza rozświetlająca.


- Odrobina żywszego odcienia różu.

Kama w roli modelki sprawdza się jak profesjonalistka! Sama przyjemność uwieczniać ją na zdjęciach.



Oczywiście porwać już ją zdążyłam na kolejną sesję, gdzie zmalowałam Kami wieczorową wersję makijażu w stylu totalny, słoneczny *DEWY LOOK*. Wyszło miód malina. Niebawem relacja foto.

Pozdrawiamy i miłego dnia,

Barbara & Kami

www.BeautyKey.pl

Zapraszam też do:

poniedziałek, 18 lipca 2016

Wizażystka i hokus pokus we Wrocławiu czyli Makijaż ślubny „Pełen Glow” dla Izabeli.



Hello,
dzisiejszym postem ucieszę zapewne wszystkie serca miłujące rozświetlony, glamourowy look makijażowy. Ci z Was, których  hasła *STROBING* i *EFEKT MOKREJ SKÓRY* przyśpieszają o szybsze bicie serca będą mieli pociechę z dzisiejszego wpisu.
Na moim blogowym warsztacie taki dziś oto makijaż:
  

 

Miałam przyjemność wykonać ten makijaż ślubny na pięknej Izabeli. Przed makijażem ślubnym właściwym, spotkałyśmy się na makijażu próbnym (w końcu niewiele z panien młodych zaryzykuje makijażowe nieporozumienia w dniu ślubu ;-)). Tak więc omówiłyśmy jakie są oczekiwania Izy, szczegóły sukni ślubnej (odcień, wykończenie, styl), dodatki itp.
Iza nie do końca była zdecydowana na konkretny look natomiast obstawała przy szarościach.
I tu nam się koncepcje rozminęły. Raz moja własna estetyka nie przepada za tą barwą
w makijażu, dwa prawa fizyki i kolorów też nie przepadają za zimnym odcieniem na opalonej skórze. A nasza piękna, (wtedy jeszcze wkrótce Panna Młoda;)) ma przepiękną ciemną karnację. Do tego zniewalająco zielone oczy. Szarości by ich nie podkreśliły. I na ciemnej karnacji wyszłyby nieco jak ja to określam niezdrowo. Iza obawiała się też sztucznych rzęs - zapewne na skutek hordy pokazowych egzemplarzy na ulicach z efektem gąsienicy na powiekach. A zawsze powtarzam: sztuczne rzęsy, kredki do brwi, rozświetlacz i róż, to minimum produktów przy maksymalnym efekcie! Kępki sztucznych rzęs dodadzą tego vavavoom! nawet najprostszemu lookowi ślubnemu. No więc po przedstawieniu mojej propozycji i rozwiązań, przyszło wywiązać się z powierzonego mi zaufania. Miałyśmy zrobić coś „nie za mocnego”, ale tak by zachować odświętny charakter stylizacji, podkręcić urodę by oddawała wyjątkowość uroczystości.
I czary mary ... tadaam!

 

Słynny J.Lo Glow się przy niej chowa:D Zatem poszły w ruch na oczy odcienie brązowo, szampańskie, złote i odrobina różu (bo tak, zielone tęczówki to lubią!:)). 


By wilk był syty i owca cała wprowadziłam nieco szarości na granicy z brązem. Kępki rzęs dłuższe na końcach otworzyły i wyciągnęły kształt oczu. Brwi pogrubiłam, przedłużyłam i nieco zmiękczyłam ich linię kredką do makijażu brwi. Całą twarz wykonturowałam lekko - na mokro i oczywiście przyszła kolej na rozświetlenie. What’s Up by Benefit – mój faworyt jak dotąd, zagościł na kościach policzkowych, nosie, kącikach oczu, brzeżku górnej wargi.  
  

Utrwaliłam ten cały *GLOW* rozświetlaczem w kamieniu Mac’a. 
 

Odrobina różu (Coralista Benefit vs.Smashbox Blush Rush Radiance) dodała twarzy świeżości. 
 Konturówka do ust Inglota (nr 63) naturalnie uzupełniła i wypełniła kontur warg. Na to półprzeźroczysty błyszczyk Lancome i voila! Oko nie obciążone, ale ozdobione, powiększone i,, zielone.
 Izy reakcja ucieszyła me twórcze serducho. A reakcja mamy Izy : Córa, ależ ty masz zielone oczy!:D utwierdziła naszą modelkę, że warto było zaryzykować i wyjść ze strefy komfortu. Przyzwyczajenia, w tym makijażowe, są naszą drugą naturą. I nic na siłę, mamy czuć się sobą. Ale warto czasem spróbować czegoś nowego. Po to też oddajecie się w ręce profesjonalistów, zgadza się ?:) I tak czuła się Iza, jak ona, ale w swojej wyjątkowej, glamourowej odsłonie. Najważniejsze, że czuła  się w makijażowym look’u nie tylko pięknie, ale i ‘wygodnie’.


Jeśli spodobał się Wam ślubny makijaż Izy, oto kilka praktycznych wskazówek jak go odtworzyć:
- Dobrze wypielęgnowana i nawilżona cera najładniej prezentuje produkty rozświetlające.
- Gdy stawiasz na tzw dewy look – efekt mokrej skóry – postaraj się go zrównoważyć zmatowieniem obszarów sąsiadujących z rozświetlaczem. Podkreśli to też błyszczące rejony.
- Mokre produkty rozświetlające utrwal rozświetlaczami w kamieniu, sypkimi.
- Eyeliner (tu żelowy Laury Mercier) prowadź od dolnej powieki, niezbyt w górę, ale i niezupełnie poziomo – kieruj się w stronę końcówki brwi.
- Przy korekcie kształtu ust – używaj kolorów jak najbardziej zbliżonych do ich naturalnej barwy.
- Przed skorygowaniem kształtu brwizmatuj je sypkim pudrem.
- Z konturowaniem nie szalejthe less the better. Nadmiar może 1.postarzyć 2.zrobić z Ciebie Drag Queen 3.dodać niepotrzebną kolejną warstwę makijażu, która podkreśli nierówności skóry. Zwilżona gąbeczka do blendowania to tu Twój najlepszy przyjaciel.
- Jeśli chcesz powiększyć oczy – spróbuj na dolnej powiece zamiast ostrej, ciemnej linii użyć smużki cieni w tonacji nieco ciemniejszej od koloru skóry. Najlepiej sprawdzą się brązy i ich pokrewne odcienie.
- Podkłady jasne i ciemne mogą Ci służyć jako produkty do konturowania, nie musisz tego robić korektorami, kamuflażami itp. Niech będą to produktu dobrze kryjące, by już ich cienka warstwa dała właściwy efekt. Na Izie użyłam podkładów kryjących Arbonne.


Jak to zawsze powtarzam „Praktyka czyni mistrza”. Próbujcie, kombinujcie aż dojdziecie do oczekiwanych, a może i innych, ciekawszych jeszcze efektów:D Niemniej nie ukrywam, że tego typu makijaż - świeży, ale z a'la "Just check that glow" akcentem  to mój ulubiony look ślubny na tak młodych Pannach Młodych. Ps.Czy Iza nie przypomina Wam Alicii Keys ♥ ? :D
 

Pozdrawiam,
Barbara

www.BeautyKey.pl

Zapraszam też do:

" In order to be irreplaceable - one must always be different. " - Coco Chanel

" In order to be irreplaceable - one must always be different. "  - Coco Chanel
Podpisujemy się obiema parami rąk :)))